Sąd nakazał podciąć psom struny głosowe. Powód? za głośno szczekały


Sąd nakazał podciąć psom struny głosowe. Powód? za głośno szczekały
Według zeznań sąsiadów właścicieli psów, zwierzęta notorycznie i przez wiele lat swoim szczekaniem utrudniały życie mieszkańcom okolicy. Sądowa sprawa zakończyła się wyrokiem, który zbulwersował aktywistów zajmujących się ochroną praw zwierząt.
Sąd w Jackson County w południowym Oregonie w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że pięciu psom pasterskim zostaną przecięte struny głosowe. Ponadto sąd przyznał sąsiadom odszkodowanie w wysokości 238 tys. dolarów.

Sądowa batalia rozpoczęła się jeszcze w 2012 roku. Sąsiedzi pozwali Karen Szewc i Johna Updegraffa za to, że ich psy przez ponad dekadę nie dawały spokoju uporczywym szczekaniem. Właściciele zwierząt odwołali się do sądu apelacyjnego w Oregonie, jednak bezskutecznie. W uzasadnieniu wyroku zwrócono uwagę na fakt, że właściciele przez lata nie reagowali na prośby, aby uciszyć zwierzęta.

Zabieg dewokalizacji nazywany też "złagodzeniem szczekania" to chirurgiczna procedura wykonywana na kotach i psach. Polega na podcięciu strun głosowych w taki sposób, aby trwale zmniejszyć głośność dzięków wydawanych przez zwierzę.

Wiele organizacji jest zbulwersowanych wyrokiem sądu. Swój sprzeciw wyraziła m.in. The American Society for the Prevention of Cruelty to Animals (ASPCA). "Chirurgiczny zabieg, narażający zwierzęta na dyskomfort jest całkowicie niedopuszczalny" - napisano w oświadczeniu.

Właściciele psów zbierają podpisy pod petycją: "Niech sąd w Oregonie przestanie wydawać wyroki o dewokalizacji dla psów pracujących i psów przewodników". Na razie nie wiadomo czy wniosą kasację do Sądu Najwyższego.

Źródło: Reuters, change.org