Nowy prezes sądu ucina wrogie komentarze. "Nie jestem listkiem figowym 'dobrej zmiany'"


Nowy prezes sądu ucina wrogie komentarze. "Nie jestem listkiem figowym 'dobrej zmiany'"
To jego jako pierwszego powołano na prezesa sądu po tym, jak nowela ustawy o sądach powszechnych zaczęła obowiązywać. Maciej Strączyński, nowy prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie, zabrał głos. - Jednego zamierzam się trzymać - podkreślił. Co miał na myśli?
Przeciwnicy reform Prawa i Sprawiedliwości alarmowali, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie mógł wymienić wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów. Pozostali zastanawiali się, czy ostrzeżenia były przesadzone. Wreszcie doczekaliśmy się pierwszego ruchu.

Powołano nowego prezesa Sądu Okręgowego w Szczecinie. Mowa o Macieju Strączyńskim. Dlaczego wybrano właśnie jego? - Widocznie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro docenił, że kwalifikacje są ważniejsze niż własne poglądy - powiedział sędzia w rozmowie z Radiem Zet.

Zapewnił jednocześnie, że "chce się trzymać jednego". - Zamierzam twardo przestrzegać prawa i konstytucji - zaznaczył.

Co ma do powiedzenia tym, którzy patrzą na jego nominację nieprzychylnie? Jak stwierdził, nie obawia się komentarzy, że jest "listkiem figowym 'dobrej zmiany'".

Zobacz też: "Sprawiedliwe sądy". Premier zapowiada dogłębną reformę sądownictwa

Przypomnijmy, że nowela Prawa o ustroju sadów powszechnych zwiększyła uprawnienia ministra sprawiedliwości przy powoływaniu i odwoływaniu prezesów sądów. Jednocześnie odstąpiła od modelu powoływania prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych przez ministra sprawiedliwości po uzyskaniu opinii zgromadzeń ogólnych sądów.

Sędzia Maciej Strączyński jest prezesem Sądu Okręgowego w Szczecinie od poniedziałku. Wcześniej pracował tam jako sędzia. W latach 2010-2016 był prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

Strączyński, jako pierwszy sędzia w Polsce, w 2001 r. skazał na dożywocie, po tym jak kara ta wróciła do Kodeksu Karnego. W 2002 r. wydał z kolei wyrok dożywotniego więzienia w pierwszym w Polsce procesie, gdzie zabójca został zidentyfikowany na podstawie śladów DNA.