Edyta Górniak wraca do Polski? Koszt życia w Stanach przerażająco wysoki!


Edyta Górniak wraca do Polski? Koszt życia w Stanach przerażająco wysoki!

Życie na dwa kontynenty jest bardzo męczące, Edyta Górniak (44 l.) zaczyna więc myśleć o zmianie. Tym bardziej że do powrotu do kraju namawia ją ukochany syn Allan (13 l.).


Zdjęcie
Edyta Górniak /Mateusz Jagielski /East News

Edyta Górniak /Mateusz Jagielski /East News

Pięćdziesiąt tysięcy złotych - tyle miesięcznie kosztuje Górniak pobyt w USA. Wynajem domu, dojazdy taksówkami (piosenkarka wciąż nie ma prawa jazdy), prywatna szkoła syna i bieżące wydatki. - Koszty życia są tu kilka razy wyższe niż w Polsce - poskarżyła się ostatnio w wywiadzie. A to jest problem, bo Górniak nie zarabia w dolarach, a w złotówkach - wszystkie projekty, nad którymi pracuje, dotyczą Polski.



Jej honorariom daleko więc do stawek amerykańskich, dzięki którym gwiazda mogłaby komfortowo żyć w Los Angeles. Jak udało się dowiedzieć "Na Żywo", Edyta coraz częściej myśli o powrocie do ojczyzny. - Rozważa za i przeciw, a aktualny pobyt w kraju ma jej pomóc w podjęciu ostatecznej decyzji - mówi tygodnikowi bliska jej osoba.


Z jednej strony docenia anonimowość, jaką może cieszyć się na ulicach Miasta Aniołów, z drugiej tęskni za Polską. Tu mieszkają jej bliscy, tu ma pracę i wiernych fanów. Nie bez znaczenia są także olbrzymie koszty życia na dwa kontynenty. Bezpośredni lot w jedną stronę klasą biznes to koszt rzędu 10 tys. zł.


Górniak cały czas płaci też ok. 3 tys. zł miesięcznie za wynajem podkrakowskiego domu, w którym spędza zaledwie kilka dni, gdy jest w Polsce. Na początku sierpnia znów odwiedziła ojczyznę, zawiozła syna na obóz, dopięła kontrakt z TVP na występy w jury programu "The Voice of Kids". Wielką radość sprawiło jej także spotkanie z dawnym przyjacielem - Marcinem Perzyną, szefem Sopot Festival.


Zaproponował on Edycie występ przed sopocką publicznością i wywalczył dla niej dobre honorarium. - Marcin słynie z organizowania koncertów na światowym poziomie. Wystarczy jedno słowo Edyty, a zapewni jej serię występów, za którą w Polsce będzie mogła żyć jak prawdziwa gwiazda - mówi informator "Na Żywo".



Do tego dochodzą kontrakty reklamowe z producentem lakierów do paznokci i firmą odzieżową. To jeszcze jedna nić, która wiąże ją z Polską. Mama piosenkarki, Grażyna Jasik, zna rozterki córki i wspiera ją w podejmowaniu decyzji. - Pani Grażyna cieszy się, że Allan kształci się w prestiżowej szkole, przełamał barierę językową, ale wie, iż rodzina jest najważniejsza. Chciałaby mieć wnuka i córkę przy sobie - mówi osoba z kręgu rodziny.


Do powrotu gorąco namawia mamę także Allan. Chłopak zakochał się w koleżance ze szkoły w Krakowie i ostatnio całe noce spędza, rozmawiając z nią przez komunikator internetowy. Allan nie wyobraża sobie, że będą ich dzielić 10 tysięcy kilometrów i 9 godzin różnicy czasu. Jedyne, co powstrzymuje Edytę, to uczucie, które połączyło ją z młodym aktorem Williamem.


O swoich planach powrotu do kraju nie rozmawiała jeszcze z ukochanym. Dobrze wie, że on nie chce rezygnować z szans, jakie daje mu Hollywood. Opuszczając USA, Edyta zostawiłaby więc miłość, a dzięki Williamowi jest teraz naprawdę szczęśliwa. Jak ostatnio wyznała, nie wyklucza ponownego ślubu...


Zdjęcie
Edyta Górniak /Paweł Wrzecion /MWMedia

Edyta Górniak /Paweł Wrzecion /MWMedia